Amator / wyczynowiec / zawodowiec

IM Budapest

Wiem że dyskusję na tema statusu sportowców toczą się od dawna, i toczyć będą! Niemniej, chciałam opisać moje złote myśli, które plączą mi się po głowie od dłuższego czasu. W moich rozmyśleniach, merytorycznie wspomógł mnie mąż.

Amator, to osoba podejmująca dobrowolnie aktywność fizyczną. Nie ma doświadczenia w danej dziedzinie. Cieszy się aktywnością, nie planuje celów wyczynowych. Nie trenuje z planem! Podejmowana aktywność wynika z wielu przeróżnych przyczyn. Amator nie rywalizuje, nie ma parcia na poprawę wyniku. Taka osoba owszem startuję w zawodach, ale tylko i wyłącznie dla przyjemności. Cieszy się nimi, jest uśmiechnięta podczas i po starcie. Próbuje wielu form aktywności ruchowej, choć skupia się na tej ulubionej. Czynności codzienne przekłada nad swoją aktywność fizyczną. Tacy ludzie to sportowi pasjonaci, szukający przygody w nowo podejmowanej dziedzinie. Nie przejmują się swoją dyspozycją fizyczną, tym że podczas zawodów są na ogonie stawki. Im nigdy nie jest „pod górkę i pod wiatr”!

DSC_1560
Moja rodzina. Pasjonaci sportu, cieszący się każdą formą aktywności fizycznej.

Wyczynowiec. Z takim nastawieniem przychodzi już na świat. Chęć rywalizacji z przeciwnikiem i samym sobą, ma w genach. Trenuje z planem. Trening jest na pierwszym miejscu wśród codziennych obowiązków. Dni, tygodnie, miesiące, aż w końcu całe życie zaczyna podporządkowywać pod cel, pod wyczyn. Jest w stanie dużo poświęcić dla realizacji swoich sportowych marzeń i osiągnięć. Na zawodach, czy na mocnych treningach liczy się każda sekunda. Co do korzyści materialnych, to niestety (albo i stety), my wyczynowcy musimy łączyć życie ambitnego sportowca z praca zawodową. To przekłada się oczywiście na jakość i ilość treningów, na odpowiednią regenerację, na wybór imprez. Jednym słowem nie ma lekko! Pozostaje satysfakcja i odrobina szczęścia, że przeskoczymy tą magiczną barierę i przejdziemy na zawodową stronę mocy.

Zawodowiec. Długo opisywać nie trzeba. Osoba pracująca w danej dyscyplinie.  Jest w pracy 24 godziny na dobę. Całkowicie się temu poświęca, i ma z tego profity finansowe. „Pojęcie pracy w prawie pracy jest zrelatywizowane do celu podejmowanych czynności oraz warunków ich wykonania (…)Chociaż uprawianie sportu nie jest zazwyczaj pracą to staje się nią w ramach profesjonalnego kontraktu sportowego”

DSC_1253

Podsumowując, w naszym kraju większość stanowią wyczynowcy, następnie amatorzy i garstka zawodowców. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby nie zatracić się w swoim statucie, nie mieć przerostu formy nad treścią i odwrotnie. Zaakceptować ten stan, cieszyć się nim i w pełni go wykorzystać 🙂