Luty już!

dsc_0035

Pierwszy miesiąc na zrzucanie zeszłorocznych kilogramów minął.

Niestety moje, nadal się mnie trzymają 🙁 Z roku na rok powtarzam sobie „trzymaj przyzwoitą wagę w grudniu itd…. itd…”. Przyzwoitą, to w moim przypadku 52 – 53 kg. Jak na złość gdzieś zawszę przyczepi się dodatkowe 2 kg i świat nie jest już taki różowy. Nie popadam jednak w histerię 😀

„Niestety” piękna Polska zima, przykuła mnie na stałe do trenażera. Szczęście  w nieszczęściu, że pod choinkę dostałam http://www.elite-it.com/en/products/global/trainers/smart/turbo-muin-smart-b. Ta mała, ale ciężka zabawka, skutecznie zaabsorbowała mnie do treningu w domu 🙂 Oj warto, ten trenażer ma to coś! No i te Waty! Tak, już drugi rok szykuje się do kupna pomiaru mocy, może w końcu się uda.

Do nowych życiowych doznań, mogę dodać morsowanie i start na 100 metrów w przeręblu, podczas Mistrzostw Polski w Zimowym Pływaniu (http://silesiawinterswimming.com/) Co gorsze morsowanie czy pływanie? Jak dla mnie morsowanie. Podejrzewam, że bezruch w zimnej wodzie powoduje u mnie straszne drgawki. Niemniej, zamierzam być aktywnym morsem. Jestem z tych co wierzą że zimna woda zdrowia doda!!! 🙂

Dodaj komentarz